- 54
- Pan Gromosław Czempiński:
Znaczy, myślę, że, bo nie wiem, jaka jest prawda, kto spowodował wzmiankę na
mój temat, czy pan Kulczyk, czy pan minister Siemiątkowski, ale sądzę, że ten, który
to spowodował, po prostu mnie bardzo nie lubi i przy okazji chciał zdezawuować,
powiedziałbym, mój wizerunek.
Poseł Andrzej Grzesik:
Panie generale, w jednym z wywiadów prasowych, bodajże udzielonych
?Trybunie?, powiedział pan, że pana nazwisko pojawiło się w notatce być może
dlatego, że Kulczyk jest tak blisko prezydenta, że Siemiątkowski poinformował o tym
samego prezydenta i, tu cytuję za ?Trybuną?: że Czempiński może być groźny.
Panie generale, dlaczego mógłby pan być groźny czy jest pan groźny dla
prezydenta?
Pan Gromosław Czempiński:
Cha, cha, cha?
Poseł Andrzej Grzesik:
Pańskie stwierdzenie.
Pan Gromosław Czempiński:
Tak, ja, wie pan, spędziłem 26 lat w służbach. Nie byłem przeciętnym oficerem i
mam wyjątkową zdolność kojarzenia różnych rzeczy, czasem może na wyrost. Z
nikim nie jestem związany politycznie, zresztą jestem niepokorny politycznie. Może to
jest powodem, że wielu ludzi czasem się niepokoi wiedzą, którą mogę posiadać.
Wynika to stąd, że na przykład z jakąś osobą rozmawiałem, w jakimś miejscu się
pojawiłem albo czymś się interesuję. Więc, być może, z tego powodu. Ale tak na
dobrą sprawę, po prostu, dla mnie to było zaskoczeniem, żeby minister, szef wywiadu
pisał, że Czempiński nie lubi się z Kulczykiem, dla najwyższych władz w tym
państwie. Sądzę, że musiało to wynikać z tego, że być może pan prezydent był
zainteresowany tym, co się dzieje wokół Kulczyka, albo pan premier może był
zainteresowany? wokół Kulczyka, i taki, powiedziałbym, stan stosunków moich z
Kulczykiem, o którym się wtedy mówiło, bez względu na to, czy zwie się je prawdą
czy nieprawdą, mógł ludzi niepokoić.