pan włodzimierz czarzasty:
panie posle, oczywiscie nie. dlatego natomiast... po pierwsze, oczywiscie nie. po drugie, nie zgłosiłem pomysłu. ja
dokładnie, co jest w protokołach krajowej rady, w dwóch miejscach sformułowałem taka oto opinie: jezeli nie
zagwarantujemy finansowania mediom publicznym, to bedziemy mieli taki problem. nadal tak uwazam. natomiast
pomysłu nie zgłosiłem, bo jakbym zgłosił pomysł, tobym zgłosił równiez konkretne zapisy tego pomysłu. a zapisy
zgłosiłem w innych sprawach, o których wysoka komisje przed chwila poinformowałem.
poseł zbigniew ziobro:
rozumiem. to znaczy, rozwazał pan, jednym słowem, taka propozycje wstepna, jeszcze nie na etapie konkretu,
prawda? w kontekscie tego.
pan włodzimierz czarzasty:
jaka propozycje, panie posle?
poseł zbigniew ziobro:
no, mozliwosci prywatyzacji w okreslonych warunkach programu trzeciego telewizji polskiej.
pan włodzimierz czarzasty:
panie posle, te rzeczy, które pan w tej chwili porusza, sa bardzo wazne dla sprawy. w kontekscie prywatyzacji, w
kontekscie afery rywina, w kontekscie matactwa, w kontekscie wszystkiego złego, co sie stało, nie rozwazałem. nie
rozwazałem równiez tego w takim kontekscie, ze jakby sld wygrało, to w tym momencie mozna skoczyc na kase.
rozwazałem to i rozwazam to w takim kontekscie, ze jezeli nie zabezpieczymy finansowania mediów publicznych, to
bedziemy musieli cos z tym faktem zrobic. projekty, jakie miałem w głowie... pomysły, jakie miałem w głowie,
miałem tylko dwa. jeden to dokonac czesciowej - czesciowej - prywatyzacji najgorszego elementu, najmniej wtedy...
najgorszego w sensie finansowym, najgorzej stojacego, ?trójki?, a drugi pomysł, jaki miałem, to był pomysł taki, ze
budzet panstwa bedzie musiał do tych firm dokładac, co uwazam za najgorsze rozwiazanie. bo budzet panstwa, bez
wzgledu na to, jaka partia rzadzi, który finansuje media publiczne, to jest najgorsze moim zdaniem rozwiazanie
instytucjonalne, jakie moze byc. i w takim kontekscie, jak nie bedzie finansowania, to co bedziemy robili, to w takim
kontekscie myslałem, w zadnym innym.
poseł zbigniew ziobro:
panie ministrze, chciałem spytac, czy miał pan wpływ na to, by na etapie prac rzadowych nad nowelizacja pojawił sie
zapis, ze za zgoda ministra skarbu telewizja publiczna bedzie mogła sprzedac udziały w ptr.
pan włodzimierz czarzasty:
panie posle, ja mysle, ze moja rola na etapie ustalen miedzyresortowych oraz potem rola przy konstruowaniu tej
autopoprawki jednej, drugiej, trzeciej, piatej nie była taka, ze ja miałem na to wpływ. mnie sie pytano o opinie.
natomiast w tej konkretnej sprawie chciałem poinformowac, ze sie dowiedziałem o tym na posiedzeniu krajowej rady
radiofonii i telewizji, bodajze to zostało podane, dlatego ze zesmy potem natychmiast podjeli decyzje o tym, ze
napiszemy w tej sprawie pismo, które pan przewodniczacy braun napisał w tej sprawie. to były uzgodnienia
miedzyresortowe. nie wiem, kto to zgłosił.
poseł zbigniew ziobro:
panie ministrze, o ile pamietam, nie padało tutaj pytanie o pana znajomosc pani dyrektor sokołowskiej. jesli jest
inaczej, to prosze mnie poprawic. no, wiec jesli nie pytał o to, nie padało, to chciałbym zapytac pana, jak długo zna
pan pania dyrektor sokołowska i czy to pan proponował jej przejscie z pracy z polskiego radia do krajowej rady
radiofonii i telewizji.