pan w³odzimierz czarzasty:
prosze bardzo. pania nine soko³owska, pania dyrektor soko³owska pozna³em w trakcie swojego funkcjonowania jako
cz³onek rady nadzorczej, a nastepnie przewodniczacy rady nadzorczej polskiego tzw. duzego radia. pani soko³owska
jest swietnym prawnikiem. pani soko³owska w sposób odpowiedzialny i madry prowadzi³a biuro prawne polskiego
publicznego radia. to biuro prawne oraz dzieki, ze tak powiem, wyk³adniom pani soko³owskiej radio publiczne
wygra³o kilka spraw. dwie te sprawy, dwie z tych spraw by³y bardzo trudne do wygrania i dotyczy³y bezposrednio
rady nadzorczej, która prowadzi³em. w zwiazku z tym pozna³em pania soko³owska jako wybitnego prawnika.
w momencie, kiedy przyszed³em do krajowej rady radiofonii i telewizji, jedna z bolaczek tej rady by³o
funkcjonowanie, tak przynajmniej, taka by³a opinia, biura prawnego. ja nie mówie, ze to biuro prawne funkcjonowa³o
zle, natomiast poszukiwane by³y drogi, zeby by³y... zeby funkcjonowa³o lepiej. mysle, ze wtedy albo pan
przewodniczacy braun zada³ to pytanie, czy... co z tym mozna zrobic, albo sam wyszed³em z taka inicjatywa. znajac
swoja energie, mysle, ze sam wyszed³em z taka inicjatywa, ze mozna zaprosic do wspó³pracy w krajowej radzie
wybitnego prawnika, dyrektora biura prawnego polskiego radia. krajowa rada, z tego, co pamietam, przyje³a, bo
pani soko³owska... co jest wazne, taki jest tryb powo³ywania dyrektorów, przyje³a chyba pania soko³owska
g³osowaniem albo 9 do 0, albo 8 do 1, albo ktos sie wstrzyma³, dlatego ze wszyscy ten stan chcieli zmienic. bo pani
dyrektor soko³owska nie zosta³a przyjeta przez pana brauna ani przeze mnie, pani dyrektor soko³owska zosta³a
powo³ana na te funkcje decyzja w akcie g³osowania krajowej rady radiofonii i telewizji. uwazam, ze dla krajowej
rady jest to szczesliwy moment, ze mozna sciagac dobrych specjalistów, dobrych prawników do rady.
pose³ zbigniew ziobro:
panie ministrze, czy mia³ pan dostep do komputera, na którym nanoszono najnowsze poprawki w projekcie, którym
zajmowa³ sie departament prawny pod kierownictwem pani soko³owskiej?
pan w³odzimierz czarzasty:
panie posle, dostep do komputera, generalnie rzecz biorac, pewnie z racji tego, ze jestem cz³onkiem krajowej rady,
mia³em. problem mój polega na tym, ze ja nie umiem obs³ugiwac komputera.
pose³ zbigniew ziobro:
zdarza sie.
pan w³odzimierz czarzasty:
nobody is perfect.
pose³ zbigniew ziobro:
panie ministrze, jest to niewatpliwie pewna uciazliwosc w dzisiejszych czasach, ale rozumiem...
pan w³odzimierz czarzasty:
natomiast chcia³em jeszcze dodac jedno zdanie, jakbym móg³, panie posle. ale na przyk³ad, jezeli konsultuje
jakiekolwiek zapisy prawne, to zawsze ide do departamentu prawnego i z jednym z prawników, który odpowiada m.in.
za ustawe, z panem busi³o, konsultuje to. i on wtedy na tym swoim komputerze, znajac wszystkie te tajemne sztuki,
które sa mi obce, wpisuje rzeczy, na które, na temat których z nim rozmawiam. w takim kontekscie oczywiscie mam
dostep, w ogóle mam dostep, ale w takim kontekscie tak.
pose³ zbigniew ziobro:
a znajac od tak d³ugiego czasu pania janine soko³owska, jak pan wyt³umaczy fakt, ze list, w którym niewatpliwie
zosta³ przeprowadzony, by nie uzyc dos³ownego s³owa, atak, krytyka przewodniczacego krajowej rady radiofonii i